Galaxy Note 7 - samozapłon i zakończenie produkcji

Jeśli Samsung chce utrzymać się przy życiu, musi się zupełnie zmienić

Samsung to firma, jaka nienawidzi porażek. To w pewnym sensie oczywiste, bo kto żeby je lubił? Jednak większość firm nie reaguje na potknięcia tak, jak Samsung.

Przykład? Ta słynna historia z 1995 r., kiedy prezes firmy zarządził gigantyczne ognisko przed fabryką w Gumi (Korea Południowa), w którym spłonęło ok. 150 tys. telefonów komórkowych komórkowych, z jakich jakości nie był zadowolony. Dwa tysiące pracowników obserwowało ten pokaz.

Wraz z dymem w powietrzu wisiało niewypowiedziane ostrzeżenie: nie pozwólcie, by to stało się ponownie.

Dwie dekady później ognisko (tym razem metaforycznie) znów płonie. Jest jeszcze większe, bowiem ogień musi strawić znacznie wyższą liczbę urządzeń, niźli wówczas. Chodzi o tematyczne smartfony Samsung Galaxy Note 7.

Galaxy Note 7 - nieudana linia smartfonów Samsunga

Przegrzewanie się akumulatorów i w efekcie samozapłony tych urządzeń to najogromniejszy skandal na rynku mobilnym ostatnimi czasy. Samsung początkowo chciał gasić pożary, wymieniając pozorne urządzenia, jednak sprawa wymknęła się spod kontroli jak i również firma zdecydowała się uśmiercić Note'a 7.

Jakby tego było mało, ostatnio za potencjalnie niebezpieczne uznano część pralek Samsunga.

Jest niemal pewne, że kodeks, zbiór zasad, za sprawą którym Samsung stał się liderem w sektorze elektroniki konsumenckiej, musi zostać przedefiniowany.

Firma przygotowuje się na coroczne podsumowanie. Bardzo prawdopodobne, że poleci wiele głów. To nie była zwykła wpadka - wraz z Note'ami spłonęły setki milionów dol.

Mowa tu zarówno o prawdziwych dolarach, wydanych na badania i rozwój, produkcję, dystrybucję, reklamę, później gaszenie pożarów, jak i tych ewentualnych, które przez kilka latek płynęłyby do Korei rozległym strumieniem wraz z nowymi klientami zakupującymi Note szóstej.

Do tego wiele konkurencja, w tym Apple i Google próbują urwać Samsungowi kawałek udziału rynkowego i dotychczasowych klientów.

Kwarantanna i śledztwo

Informatorzy z Samsunga, z którymi zwykle rozmawiam, nabrali wody przy usta, co jest niestandardowe. W firmie twa badanie połączone z pewnego typu kwarantanną, a żadne ustalenia nie wydostają się w zewnątrz. Firma wstrzymuje się do rocznego podsumowania, wtedy też rozpocznie się tok leczenia.

Jedna z osób zbliżonych do Samsunga powiedziała mi, że w firmie trwa teraz przebieg ponownej oceny każdego aspektu w cyklu rozwojowym, od projektowania, przez wykonywanie, dzięki marketingu kończąc. Firma specjalnie zwolniła. By upewnić się, że nigdy już coś takiego się nie powtórzy. To oznacza zmiany po strukturach przywódczych, a też w kulturze firmy.

Samsung zbudował swoją lokalizację, będąc pierwszym na branży z najfajniejszymi i nowymi technologiami, od smartfonów do odwiedzenia telewizorów.

Jak donosił Bloomberg, pośpiech w pracach nad Note 7 wywołany chęcią pokonania Apple jak i również iPhone'a 7 mógł być jedną z przyczyn pożaru.

I biorąc u dołu uwagę ten charakterystyczny na rzecz Samsunga pośpiech, wlokące się śledztwo ws. Note szóstej może być pierwszą jaskółką zmian kultury firmy.

Stawka chyba nie mogłaby już być wyższa. Samsungowi grozi los taki jak innym wyblakłym gwiazdom gałęzi z BlackBerry i Nokią na czele. Chyba że trochę drastycznie się zmieni. Niektórzy w Samsungu w pewnym sensie cieszą się, iż tak się stało. Bowiem pożar stanowi powód do odwiedzenia zmian. A Samsung potrzebował tych zmian.

- Jeśli się nie zmienimy, nie przetrwamy - powiedział mi informator.

To szczególnie ważne w aspekcie nadchodzącego 2017 r. Nim Note 7 okazał się (nie)wypałem i zaangażował Samsunga w gaszenie pożarów, firma przygotowywała się do prezentacji następnego flagowego urządzenia, które miało zostać pokazane publice na początku przyszłego roku kalendarzowego. Ponoć sprzęt ten proch ulec radykalnej, imponującej transformacji. Żałuję, że nie znam więcej szczegółów. Lecz te plany zostały skażone przez Note 7.

Jeśli Samsung chce, by to nowe urządzenie, jakieś by nie było, odniosło sukces, musi pokazać społeczeństwom, że odrobił lekcje jak i również jego produktom nigdy nie będzie można zarzucić braku bezpieczeństwa.

Tagi: Samsung Galaxy Note 7 smartfon ochrona życia i zdrowia Komentując korzystasz wraz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem punkt widzenia o likwidacji OFE. W jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, być może uniknąć kary. Wystarczy czynny żal

PROMOCJI Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Myśl Banku i kilkunastu podwładnych. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie

Adamczyk: opłata paliwowa nie musi wpłynąć na podwyżkę wartości paliwa