A teraz czas na Clexit? Brytyjczycy uruchomili efekt domina

Brytyjczycy wywołali już jedno polityczne tsunami i wygląda na to, że na tym nie koniec. Zdecydowali o opuszczeniu szeregów Ue a zwolennicy Brexitu to również często przeciwnicy walki ze zmianami klimatu. I w tej chwili architekci Brexitu łączą energii dążąc do wypowiedzenia porozumienia klimatycznego, podpisanego w ub. roku w Paryżu.

Zwolennicy Clexitu (Climate Exit) chcą, aby niektóre państwa wycofały się z porozumienia klimatycznego, podpisanego w ub. roku w Paryżu. Obiektem traktatu jest utrzymanie przyrostu globalnych średnich temperatur dzięki poziomie mniejszym niż dwóch stopnie Celsjusza w porównaniu do epoki przedindustrialnej i kontynuowanie wysiłków na sprawa ograniczenia wzrostu temperatur do odwiedzenia 1, 5 stopnia.

Szyszko: propozycje KE ws. redukcji CO2 szkodliwe dla Polski

Tymczasem zwolennicy Clexitu zaprzeczają zagrożeniom wynikających ze zmian klimatu wywołanych przez człowieka. W oświadczeniu założycielskim piszą m. in., że "świat musi porzucić samobójczą krucjatę dotyczącą globalnego ocieplenia" - "człowiek odrzucić może i nie umie kontrolować klimatu" - odczytujemy.

"Samobójcza krucjata"

Organizatorzy konfrontacji tłumaczą, że ich celem jest zapobieżenie ratyfikacji traktatu klimatycznego ONZ lub egzekwowania go lokalnie. "Narody nie powinny tolerować biurokratów ONZ i UE, którzy manipulują nauką, aby uzasadnić swe marzenia o redystrybucji majątku i powrócić do środkowego planowania, która zniewoliły i zubożyły stare gospodarki planowe" - tłumaczą.

Jak się dowiadujemy "Brexit był odpowiedzią Brytyjczyków na rosnącą biurokrację Unii Europejskiej, natomiast Clexit to odpowiedź dzięki globalną kontrolę poprzez histerię klimatyczną".

Grupa twierdzi, że pod oświadczeniem podpisało się "60 dobrze poinformowanych naukowców oraz liderów interesu z 16 krajów".

Graham Readfearn z serwisie Desmog zwraca jednak obserwację, że oświadczenie pełne wydaje się dawno obalonych mitów dotyczących zmian klimatu oraz ataków na energię odnawialną, Organizację Narodów Zjednoczonych oraz Unię Europejską.

Kto zbyt tym stoi?

Przewodniczącym grupy jest Christopher Monckton, który jest znany wraz z wielu kontrowersyjnych wypowiedzi i głoszenia konspiracyjnych teorii. To on twierdził m. in. że prezydent USA Barack Obama urodził się w Kenii. Wiedza Moncktona dzięki temat klimatu została już podważona i ośmieszona m. in. przez Johna Abrahama z Uniwersytetu Św. Tomasza w Minnesocie.

Wiceprezesem Clexitu jest z transportu Marc Morano, którego "The Guardian" opisuje jako "realną wersję Nicka Naylora" a mianowicie postaci z filmu "Dziękujemy za palenie". Naylor wydaje się być lobbystą promującym wielkie koncerny tytoniowe, charakteryzującym się wielkim talentem krasomówczym.

Sekretarką Morano jest Viv Forbes, zaangażowana w przemysł węglowy od ponad 40 czasów.

Czy Clexit ma szanse się powieść? "The Guardian" zauważa, że mnóstwo liderów kampanii zwolenników Brexitu zaprzecza również zagrożeniom wynikających ze zmian klimatu spowodowanych przez człowieka. W związku z tym starsze pokolenie Brytyjczyków, które głosowało za opuszczeniem Ue ma możliwość być teraz bardziej skłonne, aby sprzeciwić się podejmowaniu działań w sprawie przemian klimatycznych. Z kolei młodsze pokolenie, które będzie zmuszone żyć z konsekwencjami tych decyzji nie zgadza wraz z taką polityką.