«FAZ»: w Niemczech narasta krytyka wobec Nord Stream dwa  Surowce

W Niemczech narasta krytyka wobec Nord Stream dwóch. Pozwala na "eksport wojny" z Rosji

Niemiecki gazeta "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) napisał w środę, iż w Niemczech narasta krytyka wobec planów budowy nowego gazociągu przez Bałtyk przez należącą do rosyjskiego koncernu Gazprom spółkę Nord Stream 2 AG.

Redakcja jednej z najbardziej wpływowych niemieckich gazet przytacza reputację szefa komisji spraw obcych Bundestagu Norberta Roettgena, który zarzucił kierowanemu przez kanclerz Angelę Merkel rządowi przy Berlinie, że "ignoruje biznesy bezpieczeństwa krajów z Europy Środkowo-Wschodniej".

Ekspert: ws. Nord Streamu Polska musi pójść do sądu

Nic wspólnego z polityką

- Stanowisko niemieckiego rządu, że Nord Stream dwa nie ma jako prywatny projekt ekonomiczny nic wspólnego wraz z polityką, jest moim według prowokacyjne i nie sposób fita zaakceptować - powiedział Roettgen.

Polityk CDU podkreślił, że gazociąg narusza interesy bezpieczeństwa Polaków, Ukraińców i Bałtów.

- Marginalizowanie ich może doprowadzić do pogłębienia podziałów w Unii europejskiej Europejskiej - ostrzegł niemiecki chadek. Jego zdaniem Rfn nie powinny "nagradzać" naruszania przez Rosję prawa międzynarodowego nowymi umowami handlowymi z tym państwem.

"Eksport wojny"

Niemiecki eurodeputowany Reinhard Buetikofer skrytykował z kolei byłego kanclerza Gerharda Schroedera, zarzucając mu, że angażuje się na rzecz eksportu za pośrednictwem Rosję do Europy energii, co pozwala Moskwie na "eksport wojny". Schroeder postępuje tak w chwili, gdy cały świat jest oburzony z powodu roli odgrywanej przez Rosję w Aleppo - powiedział należący do Zielonych polityk. Buetikofer nazwał postepowanie Schroedera "bezmyślnym".

Schroeder, który kierował rządem Niemiec w latach 1998-2005, od 10 lat jest przewodniczącym komitetu akcjonariuszy (pełniącego rolę rady nadzorczej) pierwszego konsorcjum Nord Stream, które wybudowało gazociąg po dnie Morza Bałtyckiego i w tym momencie jest jego operatorem. Od lata niemiecki socjaldemokrata aplikuje ponadto radą dyrektorów świeżej spółki Nord Stream 2 AG, należącej do Gazpromu.

KE otwiera drzwiczki Gazpromowi. Zwiększy wykorzystanie gazociągu OPAL

Gazociąg Nord Stream 2 ma powstać na dnie Bałtyku, równolegle do uruchomionego w 2011 roku gazociągu Nord Stream. Ma to być dwunitkowa magistrala gazowa o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie spośród Rosji do Niemiec. Projektowi temu sprzeciwiają się Nasze państwo, kraje bałtyckie i Ukraina.

Gazprom wchodzi przy spółkę

Gazprom zamierzał zawiązać spółkę z niemieckimi koncernami BASF, Juniper, austriackim OMV, brytyjsko-holenderskim Shell i francuskim Engie. W spółce Gazprom miał objąć 50 proc. akcji, a zachodnie koncerny - po 9 proc.

Pod koniec zeszłego roku Gazprom i jego partnerzy zwrócili się do odwiedzenia polskiego Urzędu Ochrony Wojny i Konsumentów o zezwolenie na zawiązanie spółki do budowy Nord Stream dwa. W lipcu UOKiK zgłosił zastrzeżenia do planów powołania spółki wskazując, iż gazociąg Nord Stream 2 może zwiększyć dominację Gazpromu po dostawach gazu do Naszego kraju. Wkrótce potem Gazprom i jego partnerzy wycofali wniosek z UOKiK.

Baryłka ropy za 35 dolarów? «Możliwa jest powtórka krachu z 2009 roku» Surowce