Dpa: W USA skandal spośród pomiarem spalin może pociągać koszty VW 45 mld dolarów  Tech

Temat: Afera w Volkswagenie

  • Media: Volkswagen może mieć kolejne problemy. Nowe określenia w sprawie afery spalinowej
  • Szef Audi aresztowany
  • Były szef Volkswagena może mieć następne problemy
  • Zaskakujące wyniki niemieckiego giganta. Mimo afery dieslowej
  • Skandal w Volkswagenie. Inżynier skazany na więzienie

Pozew wniesiony przez resort sprawiedliwości USA przeciwko Volkswagenowi za manipulowanie pomiarem emisji spalin może kosztować niemiecki koncern ponad 45 milionów dolarów - pisze we wtorek agencja dpa.

Informując o pozwie, zastępca prokuratora generalnego John Cruden podkreślił w poniedziałek, hdy Stany Zjednoczone będą forsować wszystkie stosowne środki zaradcze przeciwko Volkswagenowi dla zadośćuczynienia naruszeniom amerykańskich przepisów na temat ochronie powietrza.

Potężne koszty afery

Amerykanie idą do sądu spośród Volkswagenem. "Wiedzieli, co czynią, celowo złamali prawo"

Amerykańskie zarzuty dotyczą 600 tys. samochodów Volkswagena. Za każdy z tych pojazdów kara za naruszenie tych regulacji może wynieść do 37, 5 tys. dolarów a mianowicie wskazuje dpa. Za instalowanie nielegalnego oprogramowania umożliwiającego opracowanie pomiarem spalin grozi z kolei kara 3750 dolarów za każdy pojazd. Amerykańskie prawo przewiduje też karę w wysokości 37, 5 tys. dolarów - przy tym wypadku niezależną od czasu liczby pojazdów - za każdy dzień łamania poprzez samochody Volkswagena przepisów bieżących w USA. Dojdą nadal do tego koszty sądowe oraz ewentualne dodatkowe kary, o których zadecydują sędziowie.

Agencja dpa zastrzega, że ostatecznie łączny aspekt kar finansowych, jakie po USA zostaną nałożone na Volkswagena, może się dać wyraz znacznie mniejszy. Niektórzy profesjonaliści są jednak zdania, hdy może być wręcz przeciwnie, i mówią nawet o 90 miliardach dolarów.

Pozew wobec Volkswagena wymienia cztery czyny stanowiące naruszenie ustawy o ochronie powietrza (Clean Air Act), po tym manipulowanie systemem kontroli spalin i lekceważenie obowiązku zawiadamiania o takim procederze. "Twierdzimy, iż wiedzieli, jak robią, że rozmyślnie łamią prawo i że skutkuje to konsekwencjami zdrowotnymi" - zaznaczył wyższy przedstawiciel ministerstwa sprawiedliwości.

Szef Volkswagena odszedł przez skandal. Nadal otrzymuje milionową płacę

Wielki skandal

Na zaczątku września Volkswagen przyznał się do postawionych mu przez amerykańską federalną Agencję Gwarancji Środowiska (EPA) zarzutów, hdy w swych samochodach spośród silnikami Diesla instalował zapewnienia przed nadmierną emisją tlenków azotu podczas testów. Ujawnienie tego faktu wywołało najpoważniejszy na przestrzeni ostatnich latek skandal w globalnej gałęzi motoryzacyjnej.

Oprogramowanie wyłączało system neutralizacji tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji auta i włączało go w przypadku rozpoznania, że silnik poddawany jest testom. Zainstalowano gryzie w blisko 600 tys. sprzedanych w USA aut Volkswagena, a także tej spółek córek Audi i Porsche. Koncern nie zdołał się jeszcze porozumieć wraz z EPA w sprawie planu zmodyfikowania oprogramowania we wszystkich użytkujących je pojazdach.

Ministerstwo sprawiedliwości USA rozważa ponadto wszczęcie przeciwko Volkswagenowi postępowania karnego, ale niezbędny byłby do tego rozszerzony towar dowodowy.

Baltic Pipe. PGNiG może uczestniczyć w polsko-norweskim projekcie