Jacek Sasin: Nadal dążymy do odwiedzenia celu, jakim jest przewalutowanie kredytów frankowych

Jacek Sasin: Nadal dążymy do celu, jakim jest przewalutowanie pożyczek frankowych

Przewalutowanie kredytów frankowych, to jest cel, gdzie w dalszym ciągu chcemy dążyć, ale zostaliśmy zmuszeni do zmiany taktyki - podkreślił w poniedziałek przewodniczący sejmowej komisji finansów Jacek Sasin (PiS).

W radiowej "Trójce" polityk PiS był pytany o progres prac nad przepisami odnoszącymi się do przewalutowania kredytów frankowych. "Cel, który zakreśliliśmy, czyli przewalutowanie kredytów frankowych, to wydaje się być cel, gdzie w dalszym ciągu chcemy dążyć. Poniekąd zostaliśmy zmuszeni do zmiany taktyki" - zaznaczył Sasin.

Jak tłumaczył oryginalnie PiS obrał prostą taktykę, "która - wydawało się nam - że będzie dobra, skuteczna i wykonalna do przeprowadzenia, czyli ustawa wprost mówiąca o wariancie przewalutowania tych kredytów". Jakim sposobem dodał zakładała ona przewalutowanie tych kredytów po takim kursie, który byłby nadzwyczaj korzystny dla kredytobiorców, to znaczy po kursie z poranka zaciągnięcia kredytu.

"Kiedy przyjrzeliśmy się tej kwestii bliżej dostrzegliśmy duże niebezpieczeństwo dla nas wszystkich, w charakterze dla obywateli" - zaznaczył poseł.

Jak tłumaczył kiedy w wyborach parlamentarnych PiS obiecywał wsparcie frankowiczów, ugrupowanie nie miało dostępu do wszystkich informacji dotyczących kondycji systemu bankowego. "Po drugie nie wzięliśmy pod uwagę jednej powodów, mianowicie takiej, że tego typu jednorazowe działanie ustawowe naraziłoby Polskę na dopuszczalne skargi przed międzynarodowymi trybunałami" - wskazał polityk.

Zaznaczył, że banki operujące w Polsce, to przy większości instytucje zagraniczne. "One mogłyby skarżyć polskie państwo z tytułu utraconych zysków. Strat, które taka czynność mogłaby im przynieść. Mogłyby się powoływać na wykroczenie zasad bezpieczeństwa prowadzenia interesu w Polsce, a polski kraj jest związany w tym zakresie międzynarodowymi umowami" - podkreślił Sasin.

"Efekt mógłby być ten, że za taką operację przewalutowania zapłacilibyśmy my wszyscy jako podatnicy, bo Polska musiałaby zapłacić wysokie odszkodowania" - dodał polityk.

Dodał, że obecnie przy sejmowej komisji finansów istnieją trzy 3 projekty dotyczące kredytów walutowych, które będą "od ściany do ściany". "Z jednej strony mamy projekt prezydencki, który jest projektem, który odrzucić dotyczy w ogóle przewalutowania, a jedynie zwrotu spreadów, czyli czegoś co wydaje się być oczywiste i co odrzucić grozi Polsce żadnymi konsekwencjami" - mówił.

"Z drugiej strony mamy plan klubu Kukiz'15, który mówi, że wszystkie kredyty wzięte w obcych walutach, to de facto były kredyty złotówkowe i tak mają obowiązek być od początku traktowane" - powiedział. To a mianowicie wskazał - oznaczałoby przewalutowanie ich po kursie z dnia ich zaciągnięcia.

Sasin przyznał, że jemu filozofia zaproponowana w projekcie Kukiz'15 jest bliższa, podobnie jak polskim sądom, które orzekają w sprawie kredytów walutowych. "Lepiej żeby orzekały tak sądy, bo o ile jest wyrok sądowy, to trudniej występować o zadośćuczynienie przez banki, niż gdy byłaby to ustawa" a mianowicie ocenił poseł.

Dodał, że obecnie sejmowa podkomisja powołana do prac morzem tymi projektami skupiła się na oszacowaniu skutków finansowych każdej z tych ustaw "przed podjęciem decyzji na temat tym, który z tych projektów powinien być wiodącym". Wskazał, że dotychczasowe szacunki przedstawione w tych patentach są niejasne. Polityk tłumaczył, że w przypadku prezydenckiego projektu wyliczenia kosztów jego powtykania wynoszą pomiędzy 4 zaś 10 mld zł. "Musimy wiedzieć jakie będą wydatki, bo rozdźwięk jest zbyt duży" - podkreślił.

Dodał, po różnice wydatków widać też jeśli chodzi o projekt autorstwa WEDŁUG, a w przypadku propozycji klubu Kukiz'15 kosztów w ogóle nie przedstawiono. Dlatego, mówił, w minionym tygodniu podkomisja powołana do prac nad projektami zwróciła się o przygotowanie dokładnych wyliczeń do Komisji Nadzoru Finansowego. Wyliczenia mają być skończone w ciągu miesiąca.

"Po tym jednym miesiącu, kiedy dostaniemy te wyliczenia zdecydujemy, który projekt zostanie projektem wiodącym, bo spośród tych projektów nie da się zrobić jednego" a mianowicie ocenił.

Projekt prezydencki dotyczący kredytów walutowych przewiduje, że banki będą musiały zwrócić swoim klientom dywergencję między dopuszczalnym spreadem natomiast tym, który w świat pobrały. Projekt dzierży obejmować umowy kredytu włączone od 1 lipca 2000 roku do wejścia po życie "ustawy antyspreadowej" (26 sierpnia 2011 roku). Odnosić się ma konsumentów, a również tych osób prowadzących aktywność gospodarczą, które nie dokonywały odpisów podatkowych w relacji z kredytami.

W myśl projektu PO kredytobiorca mógłby ubiegać się w swoim banku o przewalutowanie posiadanego kredytu hipotecznego w walucie obcej, czyli m. in. w szwajcarskim franku. Przewalutowanie miałoby następować po kursie z dnia sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej i polegać na wyliczeniu różnicy między wartością kredytu po przewalutowaniu, a kwotą zadłużenia, jaką posiadałby w tym momencie kredytobiorca, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę kredytowania przy polskich złotych. Bank proch umarzać część tej sumy. Jeżeli natomiast różnica byłaby wartością ujemną, to odrzucić podlegałaby umorzeniu, ale stanowiła zobowiązanie kredytobiorcy całkowicie.

Projekt Kukiz'15 o "restrukturyzacji kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska oraz o wprowadzeniu zakazu udzielania tego rodzaju kredytów" zakłada, że opony w złotych i kredyty denominowane w obcych walutach obcych zostaną zrównane, co ma oznaczać potraktowanie kredytów frankowych tak, jakby od zarania były kredytami w zł.

Według Sasina, jest duża szansa, że zamysłem wiodącym stanie się wzór złożony przez prezydenta. Jednocześnie zaznaczył, że wzór prezydencki, "to nie jest projekt, który zamyka sprawę". "To jest pierwszy chód w tej sprawie" a mianowicie dodał.

Polityk zwrócił też uwagę na rekomendacje Komitetu Stabilności Finansowej na rzecz banków, które mają po swoim portfelu kredyty walutowe. "Te rekomendacja powodują, hdy trzymanie tych kredytów przybywa się dla banków nieopłacalne. To ma spowodować, i ten proces się rozpoczął, przewalutowanie na drodze porozumień pomiędzy klientami a bankami" - powiedział.

"Będziemy monitorować ten proces i mamy nadzieję, że wówczas będzie najlepsza droga do odwiedzenia przewalutowania kredytów. Jeśli to założenie okaże się nazbyt optymistycznym, to wrócimy do pomysłów rozwiązań ustawowych przy tej sprawie" - dodał Sasin.

Tagi: kredyt frankowy frankowicze Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Wydawane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w odnośnik „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i reguły obowiązujące na Facebooku mieszczą się którego adres to https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. W jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, być może uniknąć kary. Wystarczy czynny żal

PROMOCJI Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę na aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Myśl Banku i kilkunastu pracowników. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie

Freedom on the Net a mianowicie raport o wpływie polityków na internet