Bierecki szefem senackiej komisji finansów

Temat: SKOKi: sytuacja kas

  • SKOK "Wybrzeże" zawieszony. "Głęboka niewypłacalność"
  • Syndyk chciał pieniędzy od klientów SKOK Wołomin. "Bezprawnie"
  • SKOK Jowisz upada. Sprawdź, gdzie odzyskasz pieniądze
  • Miałeś rachunek w niniejszym SKOK-u? Musisz zgłosić się do ZUS-u
  • Alior wyprowadzi SKOK na prostą?

Twórca SKOK-ów, senator Grzegorz Bierecki został szefem senackiej komisji budżetu i finansów publicznych, która będzie zajmowała się między pozostałymi prawem bankowym. Senator po wyborach startował z prywatnego komitetu, ale z uspokajającym poparciem Prawa i Sprawiedliwości. To dlatego, że poprzednio wyborami zrobiło się hucznie o jego interesach wokół kas spółdzielczych. I kłopotach finansowych niektórych kas. a mianowicie To znak, że mamy problem ze standardami po życiu publicznym - mierzy prof. Ryszard Bugaj. Surowiec programu "Polska i Świat".

- Jestem zdumiewany, że PiS takiego pretendenta ustanowił - to reakcja przewodniczącego nieistniejącej już sejmowej podkomisji nadzwyczajnej ds. SKOK-ów na informacje, że współtwórca kas Grzegorz Bierecki będzie współodpowiedzialny za finanse Lokalny.

- To istnieją niskie standardy PiS-u - dodaje Mateusz Święcicki, poseł Platformy Obywatelskiej.

Bolesne wejście nowego ministra. Dziura budżetowa większa poniekąd o 1, 5 mld zł

To jednak zdanie nieodosobnione. Gorzkie słowa według decyzji senatorów padają także z ust prof. Ryszarda Bugaja, członka rady programowej Prawa i Sprawiedliwości.

- Są równi i równiejsi - ocenia i jak na przykład tłumaczy Bierecki "był twarzą, był animatorem i zarządcą całego projektu SKOK-ów. Tenże projekt, mówiąc najdelikatniej, odrzucić zakończył się sukcesem. Natomiast Bierecki przy realizacji tegoż projektu zarobił górę gotówki. Stał się senatorem, zaś teraz jeszcze przewodniczącym komisji".

- To znak, że mamy problem ze standardami w życiu społecznym - dodaje prof. Bugaj.

Problemy Biereckiego

Faktem jest, że część SKOK-ów była w tarapatach pieniężnych, a Bankowy Fundusz Gwarancyjny musiał przeznaczyć na pomocną dłoń 3 mld zł, by część klientów nie przepuściła swoich oszczędności.

W marcu br. najpierw "Wprost", a potem "Gazeta Wyborcza" napisały, że senator PiS i "twórca SKOK-ów Grzegorz Bierecki wyprowadził kilkadziesiąt mln złotych do spółki, jakiej dziś jest właścicielem i prezesem".

Według "Wprost" i "GW" z surowców zgromadzonych przez KNF powstaje, że majątek zlikwidowanej w 2010 r. Fundacji w rzecz Polskich Związków Finansowych, która kontrolowała system SKOK-ów i której prezesem był Bierecki, przekazany został do odwiedzenia spółki będącej własnością kilku osób, w tym Biereckiego, mającego w niej najwięcej udziałów, nie zaś do przedsiębiorstw w systemie SKOK np. do Kasy Krajowej.

Wg tygodnika, wszystkich operacji finansowych dokonywały te same osoby, na czele wraz z Grzegorzem Biereckim.

Nowy rząd zaprzysiężony. Ujrzyj, kto pokieruje polską gospodarką

PiS zmienia zdanie

Po medialnej burzy ws. kas spółdzielczych PiS odciął się od senatora, a prezes partii odwołał go z członka klubu parlamentarnego PiS.

- Jest zawieszony, ale tylko i wyłącznie z jednej sprawy. Odrzucić z powodu SKOK-ów po ogóle, tylko jednej kwestii, którą wyjaśniamy - mówił Jarosław Kaczyński.

Dlatego też w wyborach do odwiedzenia Senatu Grzegorz Bierecki startował jako kandydat niezrzeszony.

- Prawo i Uczciwość formalnie się od jego odcięło, bo nie wystawiło go ze swoją rekomendacją. W praktyce wiemy, iż to trochę fikcja, bowiem jednak nie wystawiono jemu też kontrkandydata w swoim okręgu, więc oznaczało to pewną formę wsparcia a mianowicie mówi Michał Krzymowski spośród "Newsweeka".

Po wyborach Prawo i Sprawiedliwość obecnie oficjalnie staje jednak murem za niezrzeszonym senatorem. Zbytnio Biereckim głosował m. in. Tadeusz Romańczuk. - Ożywia kontrowersje, ale póki jakie możliwości żadne z zarzutów się nie potwierdziły - tłumaczy swoją decyzje senator PiS.